Archiwa kategorii: Desery

Mini pavlova z truskawkami

1211

Może być mini pavlova z truskawkami. Z malinami. Z jagodami. W sumie to z czym tylko chcecie albo z tym na co akurat jest sezon. To cudownie prosty przepis, który można aranżować na setki sposobów. Nie potrzeba do niego wielu składników, nie jest zbyt pracochłonny (o ile macie mikser, który wszystko za was ubije), a zawsze wzbudza duży entuzjazm wśród gości. Co ważne – wszystko można sobie przygotować wcześniej i potem tylko nałożyć beziki na talerze, dorzucić szczodry kleks bitej śmietany i udekorować świeżymi owocami (i może odrobiną startej czekolady, jeśli czujecie się komfortowo z taką kaloryczną rozpustą – ja totalnie się czuję).

Czytaj dalej Mini pavlova z truskawkami

Reklamy

Red Velvet Cupcakes

red1

Mam straszną słabość do red velvetów. Kiedy jeszcze pracowałam w cukierni były moimi ulubionymi wypiekami do dekoracji – musicie przyznać, że jest coś niezwykle satysfakcjonującego w tym jak biały serek kontrastuje z czerwonym ciastem. Zresztą kto widział mojego Instragrama z tamtych czasów, ten wie, że zdjęcia Red Velvetów wrzucałam notorycznie. Bardzo miło się patrzy, bardzo miło się dekoruje. Jak na wypieki rodem zza Oceanu są one niesamowicie słodkie. Postanowiłam nie ograniczać ilości cukru w przepisie, bo jak mają być prawdziwie amerykańskie cupcakes to musi być słodko do bólu zębów. Dietetyczny przepis to to nie jest. Ale każdy czasem zasługuje na takie guilty pleasure.

Czytaj dalej Red Velvet Cupcakes

Podwójnie czekoladowy chlebek bananowy

one

O mojej miłości do chleba bananowego pisałam już tutaj nie raz i nie dwa. Serio, chlebek bananowy jest jedną z najlepszych rzeczy na świecie. Jest banalny w wykonaniu, mięciutki i skoro zawiera w swojej nazwie słowo „chleb” to zupełnie nie powinien się liczyć jako jedzenie słodyczy. To kanapka, a nie kawałek ciasta (tak sobie uparcie powtarzam krojąc kolejny kawałek). Ten przepis sprawdziłam już dwukrotnie i z pewnością jeszcze do niego wrócę. Jest jednym z najlepszych jakie dotąd zrobiłam. Sama nie umiem zdecydować czy to zasługa jogurtu czy dwóch tabliczek czekolady…
Niestety nie mam dla niego zbyt wielu zdjęć – znika zbyt szybko by go sfotografować, ale to powinna być dla was dodatkowa rekomendacja, czyż nie?

Czytaj dalej Podwójnie czekoladowy chlebek bananowy

Tarta cytrynowa

lemon1

Choć ja osobiście nie jestem wielką fanką tej tarty to moja rodzina ją uwielbia. Swojego czasu zwykłam piec ją na każdą rodzinną okazję (razem z ciastem marchewkowym). Jest stosunkowo prosta w wykonaniu o ile nie straszne jest wam kruche ciasto – ja na przykład polubiłam je dopiero po kupieniu robota kuchennego! Wykluczenie z równania ciepłych rąk znacząco zwiększa szanse na idealne kruche. O tym zresztą znajdziecie kilka uwag w przepisie. Dzięki swoim licznym (nieudanym) próbom upieczenia idealnej tarty zebrałam z różnych źródeł wiele użytecznych tricków na przygotowanie świetnego kruchego ciasta. Mój ulubiony przepis, który prezentuje wam poniżej pochodzi z doskonałej książki „Pie” Angeli Boggiano.

Czytaj dalej Tarta cytrynowa

Herbata, miód i cynamon. Cupcakes.

londonfog2

Te cupcakes łączą w sobie trzy moje ulubione składniki: herbatę earl grey, miód i cynamon. Są stosunkowo proste do wykonania i jeśli macie porządny mikser to nie zmęczycie się przy ich przygotowaniu. Ciasto jest wilgotne i aromatyczne, a krem dzięki dodatkowi kremowego serka nie jest za słodki (nie jest to typowy krem maślany, który choć pięknie się szprycuje, to później zabija całą przyjemność z jedzenia kosmiczną ilością cukru i masła). Od buttercreamu trzymam się zresztą z daleka, bo ładny wygląd cupcakes nigdy nie będzie dla mnie ważniejszy od ich smak.
Te konkretne babeczki postały dzięki koledze Piotrowi, który podarował mi buteleczkę cynamonowego miodu z UK i rzucił wyzwanie, by coś z nim upiec.
Oby więcej takich wyzwań!

Czytaj dalej Herbata, miód i cynamon. Cupcakes.

Ciasto bananowe z kremem cytrynowym

bananowe1

Jeśli widok przejrzałych bananów nie wzbudza w was jeszcze żadnego entuzjazmu to znaczy, że czeka was w najbliższym czasie dużo pieczenia. Dla mnie brązowe plamki na tych owocach to sygnał, że czas szukać nowego przepisu na ciasto/muffiny/placki. Możliwości są naprawdę nieograniczone. Takie banany są dużo słodsze i podobno również dużo zdrowsza (ba, gdzieś nawet wyczytałam, że zmniejszają ryzyko zachorowania na raka, ale za mało zobaczyłam bibliografii żeby wam tutaj ten artykuł podlinkować z czystym sumieniem).

Ciasto, które wam tutaj prezentuje bardzo pozytywnie przeszło próbę konsumencką (przeprowadzoną w biurze i na młodszej siostrze).  Ja sama dopiero przy pracy nad wpisem zrozumiałam, dlaczego wyszło niższe niż się spodziewałam (nie bierzcie ze mnie przykładu i czytajcie przepisy dokładnie – jak ma być łyżka to łyżka, a nie łyżeczka). Mimo tego małego potknięcia z mojej strony zdecydowanie polecam wam ten przepis. Ciasto jest bardzo wilgotne i mięciutkie, a dzięki urozmaiceniu w postaci kremu z serka śmietankowego jest dużo bardziej okazałe i niemal odświętne. Jest przy niem jednak trochę więcej zachodu niż przy chlebku bananowym, więc jeśli na początek chcecie spróbować czegoś prostszego to polecam ten przepis.

Czytaj dalej Ciasto bananowe z kremem cytrynowym

Blondies z masłem orzechowym

blondie

Kilka dni temu ze smutkiem zauważyłam, że jakimś cudem nie mam jeszcze na blogu tagu „blondies”. Nie mogło to dłużej trwać, no nie godzi się! Jako, że cały dzień przeleżałam w łóżku miałam mnóstwo czasu na znalezienie odpowiedniego przepisu. Muszę przyznać, że gdy przychodzi do nazewnictwa, blondies wciąż jest dla mnie pewną zagadką. Czy skoro brownies mają ciemną czekoladę, to czy blondies nie muszą mieć białej? W niektórych przepisach się znajdzie, w innych nie ma o niej słowa. No i jeszcze masło orzechowe! Fistaszki z orzechami w sumie nic wspólnego nie mają, bo należą do rodziny bobowatych. Czyli to to jest fasola. To jest technicznie rzecz biorąc ciasto z fasolą. Strasznie dużo mam tutaj problemów z definicjami. Jak dobrze, że dziś już wracam do biura i będę miała poważniejsze tematy do rozmyślań!

A was zostawiam z tym bardzo prostym przepisem na słodko-słone, lekko ciągnące i rozpływające się w ustach blondies: bez czekolady, ale za to z masłem orzeszków ziemnych.

Czytaj dalej Blondies z masłem orzechowym