Torcik Oreo

2015-03-10 14.09.38

Dawno nie byłam tak dumna ze swojego wypieku. Przeuroczy torcik zainspirowany… butami. Mi tam się jakoś szczególnie nie podobają, ale znam pewnego pana, który gotów jest dla nich niemal zabić. Buty w kolorze Oreo. To i torcik będzie w tej tonacji! Uwielbiam piec ludziom torty na urodziny. Ale transportowanie pełnowymiarowych tortów-niespodzianek jest z wielu powodów problematyczne. Ciężkie, nieporęczne, mogą się uszkodzić i trudno je zjeść, jeśli nie ma odpowiedniej liczby gości. Pamiętam jak w liceum piekłam z przyjaciółką torty i woziłam je do szkoły – koniec końców karmiłyśmy wszystkich przechodzących obok, bo trzeba było iść na lekcje, a na talerzu było jeszcze pół tęczowego wypieku, na który nie było miejsca w naszych brzuchach. Dlatego jakiś rok temu zainwestowałam w tortownicę o średnicy 10 cm. Taki malutki torcik jest prosty do przewiezienia i nakarmi jakieś 4 osoby. Z podanego przepisu wyjdą wam takie dwa  (i zostanie trochę ciasta i kremu). Wszystkim bardzo smakowało, więc polecam!

2015-03-10 14.10.21
Torcik Oreo:
2 sztuki z tortownicy o średnicy 10 cm

na ciasto:

  • 2 jajka
  • 100 ml mleka
  • 85 ml oleju roślinnego
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 100 g mąki pszennej
  • 40 g dobrej jakości kakao do wypieków
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

na krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 10 ciasteczek Oreo, drobno pokruszonych

Przygotowania najlepiej rozpocząć dzień przed planowanym wręczaniem tortu. Wszystkie składniki na ciasto powinny mieć temperaturę pokojową!

W dużej misce roztrzepujemy jajka, dodajemy mleko, olej, cukier i mieszamy. Do drugiego naczynia przesiewamy mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Suche wsypujemy do mokrych i mieszamy do ujednolicenia. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Przelewamy do niej połowę mieszanki i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy w 170 stopniach przez około 45 minut lub dłużej, aż patyczek wsadzony w środek wyjdzie suchy. Ciasto wyrasta z piękną górką, ale to jest jak najbardziej w porządku. Upieczone ciasto studzimy, później lekko oddzielamy nożem od brzegów tortownicy. Odcinamy wrośniętą górkę i dzielimy na pół. Tak przygotowanie ciasto jest gotowe do przekładania (można, a nawet należy upiec je dzień wcześniej i pozostawić nienaruszone pod przykryciem, by nie wyschło).

Kiedy ciasto się piecze przygotowujemy krem: mascarpone ucieramy z cukrem pudrem (ostrożnie z cukrem, jeśli lubicie mniej słodkie kremy lepiej dać go mniej). Cały czas ucierając, wlewamy całą kremówkę. Ubijamy na wysokich obrotach przez kilka minut, aż masa zgęstnieje. Wtedy wsypujemy do niej pokruszone Oreo (polecam wrzucić je do blendera) i mieszamy delikatnie sylikonową łopatką. Odstawiamy do lodówki na noc do stężenia.

Składanie tortu to już pestka! Na talerzu układamy jedną połowę ciasta. Nakładamy nań około dwie czubate łyżki kremu i rozsmarowujemy równo. Na kremie układamy drugi blat. Smarujemy kremem z wierzchu i po bokach. Wygładzamy, dekorujemy dalej wedle własnego uznania. Ja część kremu przełożyłam do worka cukierniczego z okrągłą tylką, a na środku torciku umieściłam ciasteczka Oreo. Boki jednego z dwóch tortów ozdobiłam też okruszkami z odciętych „górek”, które zostały mi z pieczenia. Jeśli to urodziny, niezbędna też będzie świeczka! Ale jedna, symboliczna – bo takie np. dwadzieścia się nie zmieści.

2015-03-10 14.11.07

Przepis na ciasto zobaczycie też tutaj, a krem tu.

Advertisements

7 myśli nt. „Torcik Oreo”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s