Tarta z morelami i wiśniami

DSC_0080

Nic mnie chyba bardziej nie cieszy na zakupach niż kolejny gadżet kuchenny do stale powiększającej się kolekcji. Marzyła mi się taka ceramiczna forma, a jeszcze jest różowa i kupiona za nieduże pieniądze – zakup idealny! Od razu musiała przejść chrzest bojowy. Morele kupione na dżem pachniały kusząco i trudno było im odmówić. Do tego końcówka mrożonych wiśni, które trzeba wreszcie jakoś zagospodarować i zrobić więcej miejsca w zamrażarce. Proste, lekko kwaskowate ciasto w sam raz do gorącej herbaty. Pocieszy, gdy za oknem taka plucha i doda sił, by czekać na poprawę pogody. Lato się kończy więc trzeba korzystać – z owoców i z uroków okolicznej przyrody (gdy już wróci słońce, oczywiście).

Tarta z morelami i wiśniami

Ciasto (wg. Jamiego Olivera – klik)

  • 250 g mąki pszennej
  • 50 g drobnego cukru do wypieków
  • 125 g masła (schłodzonego, pociętego w kostki)
  • 1 duże jajko
  • łyżka mleka
    + opcjonalnie: skórka otarta z pomarańczy/cytryny, nasionka z laski wanilii

Nadzienie:

  • 500 g moreli (ważone przed obraniem)
  • dwie garście mrożonych wiśni
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 3 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • sok z połowy cytryny
  • szczypta soli

DSC_0074

Zaczynamy od przygotowania ciasta. Jeśli macie robota kuchennego, to kwestia wrzucenia wszystkich składników do misy i naciśnięcia guzika (zakup tego urządzenia bardzo ułatwił moje życie). Jeśli jednak robicie ciasto ręcznie, podążajcie za wytycznymi Jamie’go: cukier i mąkę zmieszajcie w misce, dodajcie pokrojone w kostki masło i ugniatajcie palcami, aż całość nabierze konsystencji kruszonki. Jeśli chcecie dodajcie też skórkę otartą z cytryny lub pomarańczy albo nasionka z laski wanilii. Można też zastąpić część cukru, cukrem waniliowym, by nadać ciastu smak. Wbijcie jajko i wlejcie mleko. Teraz ciasto trzeba wyrobić. Nie powinno to trwać zbyt długo, bo straci na wartości i smaku. Gotowe ciasto będzie odchodzić od ręki. Owijamy je folią spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum 30 minut.

W tym czasie szykujemy nadzienie. Jeśli tak jak ja macie za dużo wolnego czasu i/lub nie lubicie mechatych skórek na morelach – możecie sparzyć je wrzątkiem i obrać, ale to nie jest konieczne. Owoce myjemy, drylujemy i kroimy w ćwiartki. Wrzucamy do miski razem z wiśniami. Zasypujemy cukrem, mąką i dorzucamy szczyptę soli dla smaku. Wlewamy sok z połowy cytryny i mieszamy całość, by owoce równo obtoczyć w cukrze. Odstawiamy na bok żeby się przegryzło.

Schłodzone ciasto możemy teraz rozwałkować i ułożyć w wysmarowanej masłem formie. Możemy też iść za radą Nigela Slatera i ciasto (uformowane przed chłodzeniem w podłużny wałek), pokroić ostrym nożem na plasterki. Kawałki ciasta układamy obok siebie w formie, a potem delikatnie ugniatamy palcami, nadając mu pożądany kształt. Może nie wyjdzie tak ładnie i równo jak przy wałkowaniu ciasta, ale dużo czyściej i szybciej. Nadzienie owocowe przekładamy bezpośrednio na surowe ciasto.

Pieczemy przez ok. 30-40 minut w 180 stopniach. Brzegi muszą się zarumienić, a nadzienie zgęstnieć. Podajemy wedle uznania na ciepło bądź schłodzone. Na ciepło smakuje świetnie z lodami, a na zimno dużo lepiej się kroi.

DSC_0076

Advertisements

3 myśli nt. „Tarta z morelami i wiśniami”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s