Proste ciasto ze skarbami lata – brzoskwinie i jeżyny

owoce

Przechodziłam obok małego warzywniaka i te brzoskwinie niemal się do mnie uśmiechały. Śliczne, choć drobne i nie całkiem jeszcze dojrzałe. Ale nasze, krajowe. Nie mogłam się im oprzeć i postanowiłam upiec brzoskwiniowe ciasto. W domu czekała na mnie jednak niespodzianka w postaci pełnej kobiałki jeżyn – krzaczki za domem obsypały się granatowo-czarnymi skarbami! W ten sposób ciasto zyskało dodatkowy składnik. I wyszło mu to na dobre. Przepis błyskawiczny w przygotowaniu, banalnie wręcz prosty. Trzeba korzystać póki lato w pełni.
Znalezione tutaj.

Czytaj dalej Proste ciasto ze skarbami lata – brzoskwinie i jeżyny

Tort jagodowy

birthday (17)

Powiedzenie mówi: „Kiedy życie daje Ci cytryny, zrób z nich lemoniadę”. Mi życie dało jagody, gdy potrzebowałam malin i taki jest tego finał. Tort czekoladowo-jagodowy, zrobiony na bazie tego przepisu, który już się na blogu pojawił. Oryginał znajdziecie tutaj, jak zawsze od niezastąpionej Doroty z Moich Wypieków. Cytat bardzo dosłowny z moimi minimalnymi poprawkami. Ciasto przeszło testy konsumenckie i spotkało się z aprobatą wszystkich gości. No i ogromny plus – jest fioletowe. Mam straszną słabość do tego koloru.

Czytaj dalej Tort jagodowy

Muffiny malinowe z bezową czapeczką

DSC_0191

Te śliczności to delikatna wariacja na temat tego przepisu. Chodziły za mną od długiego czasu. Na agrest nie miałam w tym roku co liczyć, bo mój wsadzony tej wiosny krzaczek zacznie (tak sądzę) owocować w następnym sezonie. Tak więc wyczekiwany agrest zastąpiły maliny, które tego lata są tematem przewodnim mojego pieczenia. Wyszło pysznie. Słodko, ale bez przesady, chrupiąco dzięki bezie i kwaskowato dzięki malinom. Szczerze polecam, bo pracy wymagają niewiele, a robią ogromne wrażenie na gościach!

Czytaj dalej Muffiny malinowe z bezową czapeczką

Tort czekoladowo-malinowy

ddd (9)

Zdjęcie przydałoby się ładniejsze, ale z wczorajszego przyjęcia ocalały tylko te cztery kawałki tortu. Przydałoby się, bo tort jest tak cudownie przepyszny, że zasługuje na najładniejsze z możliwych zdjęć. Upieczony na urodziny mojej kochanej mamy, więc był wybierany z myślą o niej. Mamy więc jej ulubione smaki – czekoladę i maliny. Tort nie jest zbyt słodki i dzięki mascarpone w masie nie zamula. Do tego ma przepiękne kolory (uzyskane bez barwników!).
Już teraz zobowiązałam się upiec dwa kolejne na nadchodzące urodziny siostry i kuzynki.
Przepis porwany stąd. Cytuję bez zmian, bo i po co zmieniać coś, co już jest doskonałe?

Czytaj dalej Tort czekoladowo-malinowy