Suflet malinowy

suflet malinowy

Nie macie takiego wrażenia, że suflet zapisany jest w naszej kulturze jako coś co musi nie wyjść? Mi kojarzył się z dziesiątkami kreskówek, w których w czasie pomiędzy wyjęciem z piekarnika, a podaniem – suflet zawsze malowniczo opadał. Strasznie bałam się tego deseru.

Ale pomyślałam: „Kobieto! Co masz do stracenia?”. I wyszukałam przepis na te śliczne, różowe chmurki. Nie robi się ich wcale trudno i wbrew stereotypom (w które wierzyłam) nie opadają, gdy tylko uchyli się odrobinkę drzwiczki piekarnika. Ciepłe, pachnące malinami, słodkie pyszności skradły moje serce. Mam nadzieje, że was również uwiodą!

Suflet malinowy:

  • 300g malin + dwie łyżki wody
  • pół szklanki + 2 łyżki cukru pudru
  • 4 białka jajek
  • szczypta sody
  • łyżka mąki
  • łyżka miękkiego masła + do wysmarowania
  • 1-2 łyżki likieru jajecznego lub adwokatu lub dowolnego likieru owocowego (np. pomarańczowego)

Maliny wrzucamy do rondelka, dodajemy do nich pół szklanki cukru pudru i gotujemy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, do momentu aż większość owoców całkowicie rozpadnie się – trwa to ok. 10 minut. Resztki owoców możemy rozgnieść widelcem lub zblendować. Dodajemy likier i mieszamy. Z mikstury odlewamy teraz 3-4 łyżki – to będzie nasz sos. Jeśli nie lubimy pestek możemy przetrzeć odlany sos przez sito. Łyżkę mąki rozcieramy z łyżką miękkiego masła i dodajemy do malin w rondelku. Mieszamy na małym ogniu, aż maliny zgęstnieją. Zestawiamy z ognia i odstawiamy w chłodne miejsce do przestygnięcia (u mnie momentalnie wystygło na balkonie). W tym czasie smarujemy 4-5 małych naczyń (kokilek, kubeczków, filiżanek żaroodpornych, miseczek) miękkim masłem (staramy się nie smarować wokół naczynia, tylko wykonując ruchy wzdłuż naczynia, to ułatwi sufletom rośnięcie) oraz wysypujemy cukrem pudrem lub drobnym cukrem kryształem. Wstawiamy naczynia do lodówki. Piekarnik nagrzewamy do 180ºC. Ubijamy na sztywno pianę z białek ze szczyptą sody, a gdy białka się ubiją dodajemy 2 łyżki cukru pudru i ubijamy jeszcze chwileczkę. Łączymy białka z przestudzonymi malinami, nakładając po trochu piany i mieszając delikatnie łyżką. Nakładamy masę do przygotowanych wcześniej naczyń. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez 12 minut. Suflety sporo urosną. Podajemy gorące (suflety zawsze przygotowujemy przed podaniem – gdy ostygną i długo stoją – opadają) z malinowym sosem odlanym wcześniej.

Uwaga: przepis pochodzi stąd. I jeśli nie macie kokilek o pojemności 250ml, wyjdzie wam więcej niż 4 porcje. W moich maleństwach spokojnie zrobiłabym porcji 8. Miejcie to na względzie, bo inaczej tak jak ja zostaniecie z połową masy sufletowej w misce 😉

suflet malinowy

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s